Avery objÄ…Å‚ rolÄ™ przewodnika. .

- I dlatego przemieszcza pan "Burzę Ognia" w stronę Bałtyku?. Usłyszał odgłosy kroków dochodzące od wjazdu na parking. Zobaczył światło rowerowej latarki.. - Tak.. Żadnemu z nas nie będzie łatwiej, jeśli będziesz na to patrzył. Powinieneś trzymać się z daleka.. Dostrzegł, że mięśnie tropicielki napinają się pod kocem, i uniósł wyżej pistolet będący w istocie promiennikiem cieplnym.. Przyszedł Bill. Założyliśmy fartuchy oraz rękawice i wyszliśmy na przystań. Pracowaliśmy w milczeniu, porozumiewając się tylko monosylabami, przy wyciąganiu pierwszych dwóch sznurów. Bill tak energicznie odcinał rybom łby, że ostrze tasaka dwukrotnie uwięzło w drewnie.. - Próbuję to zrozumieć.. I oto nachodził kres wygodnej rutyny. Statek wrócił, przywiózł świeży prowiant i zapasy, wieści z dalekich stron, dawnych znajomych, a może nawet rozwiązanie niektórych zagadek.. - Tam polecicie..