Następny dzień wstał jasny, piękny, prawdziwie wiosenny. Przed główną bramę miejską zajechał Rusin pełniący rolę tatarskiego posła. Towarzyszył mu niewielki oddział znaczniejszych barbarzyńców, z których jeden dźwigał bladą i okrwawioną głowę Henryka Pobożnego na długiej tyce. Chełpliwie pokazywali nam także dziewięć sporych worków, wypełnionych po brzegi uciętymi uszami. Obcinanie ucha było praktykowanym u nich sposobem liczenia zabitych wrogów, a dla nas wymownym dowodem, że poprzedniego dnia wyrżnęli blisko osiem tysięcy ludzi. Widok ten w wielu ludziach wzbudził prawdziwą boleść, ale także wzmógł zajadłą nienawiść do wroga. Poseł wezwał mieszkańców Legnicy do poddania się i obiecywał darowanie życia, jeśli nie będą stawiali oporu. Te fałszywe obietnice nie na wiele się zdały, zbyt dobrze bowiem znano postępowanie skośnookich pogan na Rusi i w Małopolsce. Jeśli pokonani nie zostali w okrutny sposób zamordowani, czekała nieszczęsnych hańbiąca niewola, toteż nikt nie słuchał owych kłamliwych zapewnień. Rycerz Jan Iwanowic, wprowadzony na wieżę z wielkim respektem przez opolskiego Mieszka, odkrzyknął najeźdźcom, że chociaż zginął nasz umiłowany władca, mamy jeszcze w Legnicy dosyć dzielnych książąt i rycerzy zdolnych pokierować obroną. Odważna odpowiedź wywołała za murami zrozumiały entuzjazm, na który spoglądał z wyżyny swojej żerdzi książę Henryk martwymi białkami oczu, lecz teraz trupioblade oblicze wodza zdawało się dodawać ducha wszystkim chrześcijanom. Owa tragiczna, a zarazem przerażająco śmieszna, pośmiertna maska bohatera z capią bródką uświadamiała wagę spraw ostatecznych, takich jak honor, konsekwencja, uczciwość czy śmierć w obronie wielkiej idei. I chyba tylko ja jeden w całym tłumie pomyślałem przekornie, że wszystkie te pięknie brzmiące hasła nie znaczą nic wobec tępej, brutalnej siły i bezdusznej przemocy, jedynych idei wyznawanych przez najeźdźców. A może tylko dzisiaj zdaje mi się, że wtedy tak pomyślałem. .

- Piękny! Kiedy nauczyłeś się tak rzeźbić?. Nicholas zdążył znienawidzić pracę w tak gigantycznej firmie, a gdzieś w połowie drugiego roku studiów całkowicie znudził się prawem jako t... [read more]

Wydawało się, przynajmniej pani Langhorne, że napięcie minęło. Jej klienci Geena i Cody zostali przy niej. Yancy najwidoczniej przywiązał do siebie Ramble’a. Hark miał pozostałych trzech - Troya Juniora, Rexa i Mary Ross - i sprawiał wrażenie usatysfakcjonowanego. Kurz osiadł wokół spadkobierców. Stosunki stały się wręcz rodzinne. Jasno określono strategię. Prawnicy wiedzieli, że przegrają, jeśli nie będą grać w zespole. .

Darg różniła się kształtem od Bandy. W Bandzie chaty skupiały się na wschodnim krańcu równiny, gdzie Dolina zwężała się i podłoże było skaliste. W Darg wszystkie chaty stłoczone były... [read more]

- Ale, Richard, widziałam... .

Patrząc na upokorzenie nadętego, wrogo do niej nastawionego kapłana, zdała sobie sprawę, że on nigdy nie zapomni jej tego, co uczyniła. Może poskarży się "białobrodym" - wioskowej starszyź... [read more]

— Syndyk. .

— Na to wygląda — odpowiedział angielski szofer i zatrzymał wóz. — Czy i tym razem grozi wam niebezpieczeństwo?. Szept i cichy odgłos bosych stóp na korytarzu. Eurykleja wstała rozzłosz... [read more]

— Przecież to papierowe talerzyki i plastikowe sztućce — oznajmił głośno Nicholas, kiedy wszyscy zajęli miejsca przy stole. Tylko on jeszcze stał. .

Klitoneos nie mógł podjąć się zarżnięcia służebnych. Ponieważ był jak dotąd niewinny, zachował naturalną cześć wobec ciała kobiecego, a nasze dziewczęta były bardzo ładne. Prócz t... [read more]


Pages:   1 2 3 4 5 6 7 8 9